Warszawska agencja interaktywna Mint Media, specjalizująca się w realizacjach w przestrzeni cyfrowej, postanowiła wesprzeć swoich pracowników nowymi rozwiązaniami z zakresu kreatywności – padło na burze mózgów. Jak wiadomo, nie można być kreatywnym cały czas, ale odpowiednie narzędzia pomagają w wyzwalaniu nietuzinkowych działań.

Na ścianie wiszą kolorowe karteczki z pomysłami uczestników szkolenia "Burze Mózgów"

Celem warsztatów było zademonstrowanie wachlarza możliwości, aby uczestnicy mogli wybrać te, które najbardziej im odpowiadają i w następnym kroku będą mogli wdrożyć w swoją codzienną pracę. Praca z osobami, które na co dzień zajmują się wymyślaniem, tworzeniem i projektowaniem kampanii reklamowych czy działań promocyjnych była wyzwaniem, a te lubimy najbardziej.

Czego dowiedzieli się na szkoleniu “Burze mózgów”?

Podczas warsztatu z kreatywności dużo mówimy o sposobie pracy. O tym, że mózg również potrzebuje rozgrzewki, i wcale nie chodzi tu o litry kawy czy papierosa. Wpadanie na dobre pomysły najczęściej zaczyna się od wypowiedzenia tych złych. Wtedy najważniejszym jest nie ocenianie ich. Zapisanie na kartce, przyklejenie na ścianie, dołożenie do pozostałych. A to dopiero wstęp do części teoretycznej warsztatów.

Czy wiecie, że Walt Disney miał w swoim pokoju trzy biurka i siadając przy każdym z nich myślał nieco inaczej? Przy pierwszym pojawiały się pomysły, jakby wszystko było możliwe. Magia, technologia XXX wieku i co tylko sobie zamarzył. Przy następnym, do dyspozycji miał tylko siebie i nic więcej. A przy ostatnim biurku myślał jak biznesmen zbierając to co odważne z pierwszego, to co trudne z drugiego i składał w to, co rozsądne.

Trzy ramki z hasłami: Marzyciel, Krytyk i Realista (jedno z narzędzi, do wdrożenia w burze mózgów)

Kilka kroków do poukładanej kreatywności

Ilekroć pojawia się pojęcie kreatywności, to tuż za pochwałami słyszymy obawy, że:

Właśnie dlatego układamy prezentowane narzędzia tak, by przeciwdziałały niepotrzebnym rozwlekaniom procesu, i pomagały użytkownikom skupić się na zamierzonym efekcie. Na warsztacie użyliśmy briefu, który agencja dostała od swojego klienta kilka dni wcześniej. W ten sposób mogliśmy tłumaczyć narzędzia i podejście na bliskim im przykładzie.

Zaczęliśmy rozgrzewką i płynnie rozpoczęliśmy burzę mózgów z rożnymi formami wybijającymi z utartego toku myślenia. Zmienialiśmy miejsce pracy, użyliśmy kart rozwoju i prezentacji pomysłów wypełnionych fenomenalnymi pomysłami, o których na początku nikt nie miał odwagi nawet pomyśleć.

Burze mózgów, czyli inspiruj się innymi

Burze mózgów świetnie sprawdzają się jako sport zespołowy. Pomysł jednej osoby, nawet ten nienajlepszy, może posłużyć za inspirację dla kogoś innego, poruszając lawinę świetnych rozwiązań. Dlatego na pierwszym etapie burzy mózgów dbamy o to by nie oceniać pomysłów i zapisywać każdy z nich. Krytyka zabija kreatywność, a największego krytyka większość z nas ma w sobie. Zanim podzielimy się pomysłem, znajdujemy mnóstwo powodów, dla których nie warto tego robić. Na etapie burzy mózgów każdy pomysł jest świetny!

Kiedy zza dziesiątek kolorowych karteczek nie widać już ściany, przychodzi czas na selekcję. Na tym etapie dzielimy pomysły na:

Robimy to szybko, bez zbędnych rozważań i dyskusji. Kilka minut i powinno być po sprawie. Teraz wybieramy jeden lub dwa pomysły i rozwijamy je korzystając z narzędzia “karta rozwoju pomysłu”. Jego zadaniem jest sformułowanie odpowiedzi na kilka pytań, a w konsekwencji spojrzeć na pomysł z nieco innej perspektywy. Bardzo lubimy, kiedy uczestnicy nadają pomysłom nieco bardziej realne kształty – rysunkiem.
Przykład “Karty rozwoju pomysłu” zamieszczamy poniżej:

Karta ze szkolenia "Burze Mózgów" służąca do rozwijania pomysłu.

Co na to agencja? Podsumowanie warsztatów

Po warsztatach zawsze zwracamy się do klienta z prośbą o odesłanie kilku opinii uczestników dotyczących naszej pracy. Poniżej prezentujemy te, które dostaliśmy tym razem.

Na plus to, że nie było to kolejne nudne szkolenie, w którym najbardziej podekscytowani są prowadzący.

Szkolenie miało praktyczną wartość, zwłaszcza jeśli uda nam się cokolwiek zastosować na co dzień.

Dobranie odpowiednich do naszych potrzeb narzędzi.

Bardzo pomocne sposoby na zbijanie się z tropu – w sensie wychodzenie ze schematów myślowych.

I wszystko było wspaniale, jednak wiadomość, którą dostaliśmy kilka tygodni po warsztacie była tym, co najbardziej motywuje nas do pracy:

Mail od agencji interaktywnej po szkoleniu Burze Mózgów

Jeśli chcesz zobaczyć jak pracowaliśmy z International Paper zajrzyj tutaj.